• Wpisów:54
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 00:06
  • Licznik odwiedzin:2 296 / 1202 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zatraciłam się w nauce.

Masakra.

Opuściłam nawet z tej okazji sobotni koncert, który mógł być koncertem życia.

COSIEDZIEJE
  • awatar cyanidee: mam taki sam plan na dzis, zatracic sie w nauce...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tragedia, nic nie umiem z fizyki jak się skapnęłam dzisiaj przeglądając podręcznik z zeszłego roku. Za korepetycje płacę 90zł/1,5h z gościem który pisze podręczniki, jest weryfikatorem matur i czegośtam, ale to wciąż zdzierstwo + jestem tam z takim gościem i ewidentnie go oczarowałam dzisiaj, chciał mnie podwieźć, ale jako że mam swój własny automobil, musiałam podziękować

+PRAWDOPODOBNIE WYJEŻDŻAM NA GRUDZIEŃ I POCZĄTEK STYCZNIA NA KONTRAKT. jestem przeszczęśliwa DDDDDDDDDDDDDDD
 

 
Moje korepetycje będą kosztować w tym roku 180 zł/tyg. JAJEBIE to ja już wolę szoping ;D niestety po wzorowym leserstwie matura sama się nie napisze ;_____;
 

 
Pierwszy raz w życiu ja, największy homofob, poczułam, że mogłabym się zakochać w dziewczynie o.O Jest z 1 liceum, słucha k-popu i ogólnie jest taka... zjaponizowana, a ja zawsze miałam słabość do ludzi wyglądających z mangi więcej sensu nabiera to wtedy, gdy doda się info, że wygląda praktycznie jak chłopak, ale jest, no, zadbana jak dziewczyna i wogóle, po prostu tak się "stylizuje" trochę, że tak powiem
I jest przesuper, ale chyba nie o to chodzi, bo znam milion innych przesuper babek. Na moją homofobiczną niekorzyść działa też to, że ona sama gdzieśtam mówiła, że jest bi ;D i chodziła również z najprzystojniejszym metalem w szkole, także byłby super trójkąt xD Borze, co ja gadam, nakurwiam na zmianę matmę z fizyką caluśki dzień i mam dość, mózg mi chyba po prostu wyparował
 

 
Wczoraj byłam na zajebistym koncercie, ale tak podostawałam po nerkach łokciami, że nie mogę I GLANEM W GŁOWĘ xD
Zgrubłam jak prosięcię
Mam straszną babkę od korepetycji, boję się jej fhuj
Mam fanklub w pierwszej liceum i wogóle jakoś mnie tak wszyscy w tym roku kochająD
Muszę chudnąć, od dzisiaj oficjalnie, bo waże prawie 50 kg o.O
Polubiłam w końcu sabaton D
  • awatar madllejn: łłOOOo matko.. kochana sama chciałabym ważyć 50 kg :O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kuźwa, jest przesłuchanie na przedstawienie z okazji 10 lecia szkoły do której chodzę. Chciałam dostać się do chóru, ale właśnie skapowałam, że tak bardzo nie umiem śpiewać, że w życiu się nie dostanę ;___________________;
Dlatego też będę pewnie musiała grać. w sensie, aktorzyć, w czym jestem jako tako dobra, ale będę miała problem z ośmieleniem się przed caluśką szkołą BORZE JA CHCE DO CHÓRU
 

 
Po rozpoczęciu roku stwierdzam grube przygnębienie faktem, że jestem najstarszym rocznikiem w szkole. Czuję się staro z tej okazji.

Wszyscy wciąż mnie kochają, S. jak zwykle opychał podczas rozpoczęcia towar wszystkim chętnym xD Pierwsza gimnazjum jak zwykle wygląda jak przedszkole, pierwsza liceum wyjątkowo przystojna. Dwa dni mamy na 10:25, jestem więc superszczęśliwa Chociaż i tak pewnie poproszę manager, żeby znalazła mi kontrakt w jakimś zakątku świata, bym mogła zrobić sobie dwumiesięczną labę.

8 miesięcy do matury, wspaniale.
 

 
Zakładając, że trudno będzie zepsuć 2 miesiące w pół godziny - tegoroczne wakacje zaliczam do baaardzo udanych, nawet nie wiem czy nie najlepszych dotychczas
 

 
Wróciłam, żyję, ledwo, ale żyję. Festiwal super ale nie mogłam zostać na luxtorpedę i tsa, bo nie było później autobusu, który jak się okazało i tak nie przyjechał dlatego była przygoda życia, nocowanie na dworcu zawsze spoko ;D
Zgrubłam fhuj ale to nic, dam radę schudnąć może xD
Złamałam paznokcia xD
O mało nie zgubiłam w pogo najdroższego buta w historii - 9.90 poszłoby się pieprzyć xD
Spałam dzisiaj od 5 do 8:15, także jestem bardzo żywa, ale stwierdziłam że tak nie będzie, nie zmarnuję resztki wakacji na kimanko i już orgaznizuję imprę wieczorem Wyśpię się na matmie!
 

 
TMI tag lolol siedzę i czekam na ważną rzecz, także chcę zabić czas.

1: What are you wearing?
Kombinezon Kupisza i wełniane skarpety prosto od górali

2: Ever been in love?
Takiej prawdziwej, raczej nie.

3: Ever had a terrible breakup?
Brejkap z S. w sali szpitalnej, będąc podłączonym pod kroplówki i wyrzygując rumiankową herbatę, był dość niekomfortowy

4: How tall are you?
1,72

5: How much do you weigh?
48,5. Żenada.

6: Any tattoos?
Nope.

7: Any piercings?

Prawe ucho: Trzy "zwykłe", helix, forward helix, tragus
Lewe ucho: jedna "zwykła", industrial, rook, helix.
Miszmasz kuźwa

8: OTP?
Mój niespotkany, cudze związki, nawet celebryckie to nie mój konik

9: Favorite show?
Skins

10: Favorite bands?
W.A.S.P. 4eva

11: Something you miss? .
Czasy, gdy chuja obchodziły mnie kalorie i nie miałam wbudowanego ich licznika w głowie.

12: Favorite song?
W.A.S.P. - Wild Child

13: How old are you?
17

14: Zodiac sign?
Capricorn.

15: Quality you look for in a partner?
Nie wiem, nie mam gotowych kryteriów

16: Favorite Quote?
"The only thing worse than being talked about is not being talked about."

17: Favorite actor?
Nie wiem, nie pasjonuję się zbytnio kinem. Obecnie chwilowo zachwycam się Joem Cole, który grał w Skinsach Luke'a i do złudzenia przypomina S. Zarówno z wyglądu, jak i z "profesji" i zachowania.

18: Favorite color?
X

19: Loud music or soft?
Głośność rzondzi

20: Where do you go when you’re sad?
Do rodziców, wołam przyjaciółkę, na piwo lub siadam na balkonie. Zależy od rodzaju smutności.

21: How long does it take you to shower?
30-45 minut

22: How long does it take you to get ready in the
morning?
< 30min

23: Ever been in a physical fight?
Nope, z siostrą, może, za młodu.

24: Turn on?
X

25: Turn off?
Bycie ciotą.

27: Fears?
Pająki, NWO, zawalenie matury i studiów, wybranie złej drogi życia.

28: Last thing that made you cry?
Piosenka Lady in Red

29: Last time you said you loved someone?
... 1,5 roku temu?

30: Second name?
Francesca

31: Last book you read?
Ostatnia część Wędrowycza Andrzeja Pilipiuka. Nie pamiętam nazwy.

32: The book you’re currently reading?
Bastard Andrzeja Dziurawca

33: Last show you watched?
iCarly. 15 minut temu.

34: Last person you talked to?
Natalia, bf

35: The relationship between you and the person
you last texted?
Druga, inna Natalia, bff

36: Favorite food?
Wszystko, co niedozwolone na diecie.

37: Place you want to visit?
Sunset Strip w LA

38: Last place you were?
Paryż

39: Do you have a crush?
Może trochę ;D

40: Last time you kissed someone?
W piątek, na imprezie, najlepszy metal ever, ale w policzek, przyzwoicie.

41: Last time you were insulted?
... Nie przypominam sobie.

42: Favorite flavor of sweet?
Chyba kokosowy. Albo słodko słony, np. Snickers, czy czekolada z morską solą z Lindta

43: What instruments do you play??
Pianino, gitara akustyczna, flet w podstawówce xD

44: Favorite piece of jewelry?
Naszyniki

45: Last sport you played?
Chodzenie szybkim tempem w 11cm szpilkach xD

46: Last song you sang?
Skid Row - I remember you

47: Favorite chat up line?
to o piekarzu i ciachu, chyba

48: Have you ever used it?
Nje ;_____;

49: Last time you hung out with anyone?
Natalia, dzisiaj, obiad.
 

 
Moja ulubiony motywacyjny utwór.
Był pisany z zupełnie inną myślą, ale who cares.

You won't break me,
No matter how hard you try!
You can't shake me down
I'm fuckin' bulletproof!

  • awatar gabyy: @gabyy: no i slucham jej teraz caly czas haha :D
  • awatar gabyy: zapisze sobie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rany, jak dawno nie paliłam papierosów. Wiem, że to paskudne i dziewczyny nie powinny śmierdzieć, ale ja uwielbiam ten zapach tytoniu. Ogólnie staram się palić, gdy nikt mnie nie widzi/nie może wyczuć, bo czasem przeszkadza mi to, szczególnie u mojej płci, ale czasem po prostu zupełnie mnie to nie obchodzi.

Kupiłam dzisiaj paczkę w sklepie niedaleko ode mnie, i gdy szłam do domu, odpalając jednego, oczywiście, znikąd zjawił się S.

Zatrzymał się swoim autem i otworzył mi drzwi, żebym wsiadła. Wsiadłam, uśmiechnął się, też odpalił papierosa, podziękowałam za hand sanitizery, uśmiechnął się sam do siebie. Kawałek jechaliśmy w ciszy, obsypując tylko popiół do popielniczki. Zjechał z drogi szybkiego ruchu i zatrzymał się na stacji benzynowej, by zatankować.

Nie wiem na czym polega nasza znajomość, z nikim innym tak nie mam, że po prostu spotyka mnie, wsiadam mu do auta i jedziemy gdzieś, nawet nie pytam gdzie, nie rozmawiamy.

Wrócił, odjechaliśmy dalej, odpaliłam drugiego i oparłam głowę na drzwiach. "Od kiedy palisz Marlboro?" spytał. Odpowiedziałam, że to było najlepsze co mieli w sklepie. Znowu zaśmiał się sam do siebie i powiedział, żebym otworzyła schowek. Miał w nim bletki z filtrem i tytoń Gawitha Hoggartha. "Gdzieś obok jest smakowy, nieotwarty, możesz sobie wziąć". Rzeczywiście, obok leżała paczuszka smakowego czekoladowego. Gdy otworzyłam, poczułam mocny zapach czekolady. Zgasiłam marlboro i zajęłam się skręcaniem. Tymczasem S. wyjechał na jakieś wzgórze i zatrzymał się na samym skraju. Wysiadł i usiadł na masce. Za chwilę do niego dołączyłam i odpaliłam czekoladowe dziadostwo. Był to ewidentnie najpyszniejszy papieros w moim życiu. Może pomoże mi w diecie xD
"W tym roku matura" - zagaił i sam do siebie się zaśmiał (jak to ma w zwyczaju), a mnie przeszły po plecach ciarki. Przez chwilę rozmawialiśmy o tym, zazdrościłam mu, bo mimo, że w szkole zjawia się raz na jakiś czas, to jest tym człowiekiem, który zawsze wszystko umie i ze wszystkiego umie wyjść obronną ręką. + jest dealerem naszego gościa od fizyki, dlatego zawsze ma szóstkę. Ja też, ale ja po prostu się uczę. Rany, to zabrzmiało jak jakaś ultrapatologiczna szkoła xD

Siedzieliśmy tak dwie godziny, z czego połowę paliliśmy czekoladowy tytoń. Po studencku. Ale do niczego nie doszło, pilnowałam się. Jutro może być gorzej, bo idziemy na tą samą 18, mojej najlepszej przyjaciółki z gimnazjum. Ostatnio cały czas ją spotykam i kupiłam jej tyle super prezentów, że chyba się popłacze

Robi imprezę w najbardziej burżujskim miejscu w całym mieście, i trochę mi głupio, ale kupiłam sobie skórzaną spódnicę ołówkową, jako, że muszę wyglądać najlepiej na świecie, bo będzie tam kilka wyjątkowo wstrętnych osób. Wczoraj skapnęłam się, że solenizantka jest obrończynią zwierząt i chyba by umarła jakbym jej tam przyszła w kiecce ze skóry, dlatego szukałam odpowiednika w ekoskórze. Projektanci żadni nie mieli w ofercie niczego sztucznego, dlatego byłam zmuszona kupic jakieś 10x tańszą spódnicę w Reserved i jestem ultrawkurzona, ale dam radę Następnego dnia czeka mnie trip na ten festiwal, szczęście, że autobusem, ale i tak sobie nie wyobrażam jak będę wyglądać Borze, ubaw.
  • awatar Adriana R: Nie, jestem wkurzona bo wydałam kupę kasy na świetną spódniccę i nie mogę w niej iść ;)
  • awatar Among serenity...: czemu jesteś ultrawkurzona ? bo kupiłaś tańszą spódnicę niż zazwyczaj kupujesz? ehh :|
  • awatar Envy: "musze wygladac najlepiej na swiecie, bo bd tam kilka wyjatkowo wstretnych osob" - szczerosc. LUBIĘ TO! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ranyrany wczoraj coś mi się stało z brzuchem i po zjedzeniu czegokolwiek jest mi fhuj niedobrze, właśnie leżę u rodziców w domu, ledwo żywa po obiedzie, przysięgam, rzygnę.

Mama wyjeżdża jutro do Guanzgzhou nadzorować polskie dziewczyny na kontraktach, bo strasznie im się grubnie i wymyślają pierdoły żeby tylko nie pracować.

Ja, gdy tam byłam, też miałam problem z utrzymaniem wagi przez jet lag, ogólne zmęczenie, wieczne problemy związane ze zmianą flory bakteryjnej, dobrze zaczęłam się czuć dopiero po ponad miesiącu, ale przyznaję, że to, co wyrabiały niektóre modelki, to był jakiś żart. Ok, niektóre miały po 14 lat, ale wiedziały na co się piszą wyjeżdżając prawie na 1/4 roku na drugi koniec świata. Ja też wyjeżdżałam w tym wieku i nigdy nie robiłam takich cyrków. Nawet sobie nie przypominam, bo mnie zaleje krew.

Najfajniejszym wspomnieniem było oszczędzanie kieszonkowego do agencji, by móc sobie kupić coś od drogiego projektanta. Wyglądało to tak, że czasami tydzień jechałyśmy z koleżanką na dwóch paczkach ryżu i jednej płatków owisianych, bo na nic innego nie było nas stać. Było to po tym, gdy kupiłam sobie swoją pierwszą parę anouków od Jimmiego Choo. Czarne, klasyczne, z lekko holograficznym połyskiem. Jedne z moich ulubionych i najbardziej eksploatowanych. Teraz posiadam w swojej kolekcji pięć par więcej i nie zamieniłabym ich na nic innego. Jeśli zastanawiacie się, na co oszczędzać, anouki są najlepszym wyborem

W czwartek jadę na festiwal z chłopakiem w równoległej klasy. Jest zupełnie, jak to się brzydko mówi "z innej ligi", taki geek, w okularach, ale jest świetny i uwielbiam z nim rozmawiać, teraz będziemy zmuszeni przeżyć ze sobą cztery dni

Na dodatek, ma jedną rzecz, od której nie mogę oderwać wzroku jak go spotykam - w dzieciństwie miał jakiś wypadek, i miał rozciętą wargę, ale tak, że teraz ma bliznę aż do nosa i jest to jedna z najseksowniejszych rzeczy, jakie widziałam na tym świecie

Żebym się tylko nie rozchorowała na ten żołądek, to będzie świetnie
  • awatar Envy: hey gdzie to Guanzgzhou jest? xD udanego festiwalu! i zgadzam sie co do blizn itd...sa pociagajace *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
bilans zapewne znowu zawalony, ok 1200 pewnie, nawet nie liczę, kurde ja mam dzienne zapotrzebowanie kaloryczne 1300 z hakiem, szlag by to trafił, nie wiem jak mam schudnąć robiąc sobie brak jedynie 100kcal xD jak ważyłam to 53, miałam większy gap i było prościej, a teraz ;_____; trudne życie!
  • awatar Adriana R: Tylko problem wygląda tak, że ja się w ogóle nie ruszam, cały dzień leżę, siedzę, jeżdżę autem, a gdy zaczęłam jeść po 1500kcal przytyłam, muszę trzymać się więc 1000, chociaż i tak wtedy nie chudnę, jedynie utrzymuję wagę ;)
  • awatar Envy: no to moze 1000kcal?
  • awatar cyanidee: czyli generalnie powinnaś brać pod uwagę CPM czyli całkowitą przemianę materii, a nie BMR.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Borze, wczoraj dwa piwa, i trzy ciasteczka pod ich wpływem o 23 ;_____; jeszcze chwila i mi wyskoczy piwny bęben
Dzisiaj urodziny starszej siostry, już widziałam tort, 300 kalorii jak w mordę strzelił, śniadanie mi się udało, 250 g jogurtu 0% czyli coś około 90 kcal, do tego 1/3mango - 60 kcal i trochę muesli, ok 70 kcal, ale borze, przyszła wtedy moja bf i przyniosła babeczki z karmelem, poszło z 200 kalorii [*] no nic, dzisiaj raczej nie zamierzam iść na żadną imprezę, więc może nie zawalę do końca.
Za to na osłodę bezkaloryczną kupiłam sobie herbatę z liptona o smaku jagodowych babeczek polecam gorąco
 

 
Mam ubaw, jako, że teraz sprzedaję ciuchy, skapnęłam się, że ludzie, który proszą mnie o pokazanie dokąd sięgają szorty, czy coś, otrzymują ode mnie darmową dawkę "patrzcie jak wyglądam na nieudanej diecie" xD

Taka tam prezentacja szortów xD

  • awatar gabyy: chetnie sie z toba zamienie na figure :D
  • awatar Envy: JAPIERDOLEKOCHAMTWOJAFIGUREKOCHAMTWOJCHUDYBRZUSZEKITEPIEKNENOGIODDAJMIJEBLAGAM!
  • awatar Kawoholiczka.: piękny brzusio :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jestem totalnie zła na wszystko, począwszy od diety, skończywszy na S. Dio, co za życie. Nawet nie mam siły tu nic pisać, bo by mnie trafił szlag. Na dodatek wyskoczyły mi dzikie rumieńce od alkoholu. Idę dziś wcześniej spać i mam nadzieję, że jutro mi się poprawi.
 

 
Mierda. Jakoś koło 18 wysłałam grupową wiadomość, że będę dozgonnie wdzięczna każdemu, kto kupi mi hand-sanitizery z Bath and Body Works i przyśle jak najszybszym kurierem, jako, że moja ultrakolekcja się prawie wykończyła, została mi połowa opakowanka.

Dosłownie pół godziny temu ktoś zapukał do mych drzwi (nie wiem jak przedostał się przez ochorniarza, więc myślałam że sąsiad) kto? S.! co miał w ręce? Podał mi to tylko z szarmanckim uśmieszkiem i odwrócił się na pięcie.


Zupełnie zdezorientowana, już lekko śpiąca, stałam w tych drzwiach, dopiero gdy zniknął za rogiem zorietnowałam się że mam na sobie tylko czarną koszulkę i szare koronkowe majtki, po czym pobiegłam sprawdzić, komu wysłałam tą wiadomość. Tak. Oprócz osób, do których była przeznaczona znalazły się też dwie nieproszone - w tym S.

Wygląda na to, że wsiadł i pojechał do ww po 15 odkażaczy do rąk. Dla mnie. Facet ewidentnie nie ma co robić. Ale doceniam. I czuję się conajmniej TROCHĘ nieswojo.
  • awatar Kawoholiczka.: ja bym się cieszyła gdyby jakiś chłopak przyniósł mi to, czego akurat chce :)
  • awatar Perfekcjonistka .: @Ineskai: własnie ;) + Zapraszam . ♥
  • awatar Ineskai: To takie w sumie miłe,że chłopak tylko przyszedł Ci wręczyć coś co chciałaś ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Fak, znalazłam stare zdjęcie swoich nóg, jeszcze jak mieszkałam u rodziców, odchudzałam się wtedy na potęgę na kontrakt do Paryża, gdzie miałam szansę na exclusive u Celine (oczywiście, że byłam za niska), ważyłam wtedy chyba z 45 kg *.*

#soryzasyf

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Stwierdziłam, że tak dawno nie czytałam porządnej, papierowej książki, tak mi to siadło na ambicję, że dziś zakupiłam dwie, ale grube tak, że będę się z nimi zmagać do końca września myślę.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Stwierdziłam, że jutro odbędzie się oficjalne ważenie i mierzenie, co mi przyszło po iluśtam dninach pseudodiety (wow taka skurpulatność)
dziś zjadłam
śniadanie 12;00
owsianka i kawałeczek tiramisu 300kcal

obiad 14;30
ryż curry z mięskiem i kapustą 350kcal

podwieczorek 16;00
kefir z malinami ze słoika 70kcal
6 mini ryżoweych wafli 24kcal

kolacja 19;00
pt. zeżrę po trochę wszystkiego w ciągu godziny i wcale nie zawalę tym bilnasu
ciasto jogurtowe 100kcal
wafle ryżowe 90kcal
2 krówki 80kcal
pół połówki pizzy 130kcal
trochę mango 40kcal
sucharki 50kcal
łosoś z kiełkami 30kcal
kawałek kanapki od taty 90kcal

Było super do kolacji xD pojechałam grubo, ale zrobiłam wielkie zakupy do domu i musiałam wszystkiego spróbować, a później pojechałam przywitać się z tatą, którego ostatnio widziałam 2msc temu, siedział w rpa. TAKŻE BYŁA OKAZJA, cicho, nikt nie widział, żołądek rownież mam nadzieję
  • awatar Envy: skad ja to znam... "bylo dobrze az do wieczora" haha, moja krew xd
  • awatar Ineskai: Dzisiaj w tv oglądałam program gdzie muffinki własnej roboty potrafią nasycić a mają mniej kalorii niż jakieś ciastko ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ściągnęłam sobie demo simsów 4 i nakurwiam, marnując cały dzień
#wspaniale
 

 
Dzisiaj zostałam u rodziców w domu na noc, jako że zrobiłam sobie z mamą wieczorek filmowy i już nie miałam siły wracać. Dawno nie spałam z mamą w jednym łóżku, ale muszę przyznać, że w całej tej samodzielności brakowało mi takiej chwili, w której poczułam się 10 lat młodziej P
Ale tragedia, bo obudziłam się i ogarnęłam, że mam wciąż tragiczny brzuch, szczególnie od boku. Zupełnie jakiś sflaczały, z tajemnicznym schodkiem, chyba wypada się za niego ostro wziąć.

  • awatar cyanidee: też miałam taki problem z brzuchem, ten 'schodek' bierze się z powodu słabych mięśni. Jak chcesz by zniknął to powinnaś wziąć się za dietę wysokobiałkową i trening brzucha. Nie bój się, nie stanie się od razu jak u kulturystki. ;)
  • awatar JustiineBlog: figure masz świetną...nie masz na co narzekać :p
  • awatar As long as stars are above you ♥: łoł .. !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Byłam dzisiaj na "planie", jednak nic nie kręciliśmy, po prostu siedzieliśmy i ustalaliśmy szczegóły Widziałam faceta który ma być moja miłością, jest trochę niski xD ma równe 170, ja trochę więcej. Jutro chyba mamy kręcić, na razie szukają tronu dla dykatora i na razie wygrywa moja propozycja, z kawałkiem mnie:

dlatego prawdopodobnie będę musiała taszczyć zabytkowy fotel w jakieś bliżej nieokreślone, oddalone miejsce

Jednak stwierdziłam, że nie chce mi się jechać na do żadnej Warszawy i wysłałam moim znajomym po rpsotu wishlistę z topshopa, z ponad 30 pozycjami (większości pewnie i tak nie będzie), by wpadli i zobaczyli czy nie ma jak będą w złotych tarasach, kupili i przesłali, a ja im oddam kasę. Mam nadzieję, że znajdą co najwyżej połowę, bo inaczej zbankrutuję P
  • awatar Fashion is a beautiful: świetny blog ! :* zapraszam do mnie ;)
  • awatar Envy: a ja dzis bylam w zlotych hah, zbieg okolicznosci. hey hey hey ktos tu chyba ma chudziutkie nogi? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś

śniadanie 12;00
Owsianka i cukierek odpustowy 300kcal

2 śniadanie 14;00
cappucino 50kcal
profiterole 150 kcal

Obiad 16;00
Parpardelle z łososiem i szpinakiem 400kcal

Kolacja 18;00
Kawa mrożona z odrobiną czekolady 100kcal

Po łebkach jak zwykle, za dużo cukru jak zwykle, ale w miarę mi idzie, bo już trochę schudłam.
  • awatar Envy: o! no to gratulacje!
  • awatar Perfekcjonistka .: ja też trochę już schudłam ;) + Zapraszam . ♥,
  • awatar Agatsi: ja się też odchudzam , ograniczam słodycze..i nic jeszcze nie schudłam :( zapraszam do obserwowania mojego bloga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczorajsze (już w zasadzie przedwczorajsze) zakupy poskutkowaly mocnym nadwyrezeniem budzetu i uzupelnieniem luk w szafie, powstalych po czystce, która odbyla się kilka dni temu.

Resztki wyprzedaży butów w Zarze to jakis żart - 49 zł za parę, czasem nawet zamiast 300zl :O Skończyłam więc z czterema, dwie z tego to sandalki, dlatego trochę nie w porę, mam nadzieję, że tata bd miał pracę gdzies w egzotycznych krajach, to pojadę z nim i będę miala gdzie je nosic

Musze pojechać jeszcze do topshopu, także warszawo - nadchodzę!

Tym czasem ide spaç, rozmyślać nad tym, czy czlowiek, z którym mam się jutro calowac na planie jest choć troche przystojny
  • awatar Adriana R: Nie, mam do wawy około 3h jazdy, także czasami jeżdżę, bo mam tam dużo znajomych :)
  • awatar Envy: omg, jestes z Wawy?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj znowu bylam nie-w-domu. Calutki dzien przesiedzialam na festynie, obzerajac się popcornem, hamburgerami i wata cukrowa oraz przepijajac to wszystko piwem i jagiem. Bilansu nawet nie probuje robic. Padam na ryj i chyba nie wyspie się do konca swiata.
 

 
Chciałam dzisiaj odsypiać, bo jestem cholernie zmęczona, ale coś mi nie wyszło. Żeby czymś się zająć, pojadę sobie na zakupy, ale takie, na cały dzień. Wrócę o 21 i padnę, może obudzę się wtedy w poniedziałek albo wtorek
 

 
dzisiejszy bilans:

śniadanie 12;30
2 gałki lodów w wafelku ok 150kcal

obiad 15;00
kurczak w sosie musztardowym z makaronem i smażonymi pieczarkami ok 500 kcal
jabłko 50 kcal

kolacja
kefir 100kcal
ciasto z kruszonką ok200

pierwszy raz zmiescilam sie w zapotrzebowaniu. powodzenia wszystkim!1
  • awatar Adriana R: szczerze, po prostu nie chce mi się sprawdzać kaloryczności wszystkiego, a 50kcal w tą czy w tą to nie jest dla mnie aż taka tragedia ;)
  • awatar Envy: widze ze troche po lebkach liczone, ale nie jest zle : )
  • awatar Adussia: no brawo! i życzę powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›